Zapraszamy na kolejną odsłonę akcji kreda. Tym razem tematem przewodnim jest kampania Nie chodzę do zoo!

15 lipca (sobota),
Szczecin, przy Pomniku Czynów Polaków (3 orły),
godzina 13:00

Akcja kreda to prosta i pozytywna akcja, podczas której wspólnie rysujemy i piszemy hasła na chodniku. Elementem akcji jest również rozdawanie ulotek, a na najbliższym wydarzeniu będzie nam towarzyszyć muzyka.

NIE CHODZĘ DO ZOO!
http://www.polskiezoo.info/
https://www.facebook.com/niechodzedozoo/

Wielu osobom wydaje się, że zamykanie zwierząt w klatkach bądź na niewielkich wybiegach nie jest niczym niewłaściwym, jeśli przyczynić się może do zaspokojenia ludzkich potrzeb, takich jak chęć rozrywki. Warto jednak spojrzeć na zoo od zupełnie innej strony – zwierząt, które spędzają w niewoli całe swoje życie.

1. Zoo w Polsce
W Polsce istnieje ponad 20 licencjonowanych ogrodów zoologicznych i zoologiczno-botanicznych oraz około 11 parków dzikich zwierząt, które funkcjonują bez licencji. Zarządzająca nimi Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie podaje dokładnej liczby. Ogrody zoologiczne są często wspomagane finansowo przez dotacje państwowe i samorządowe, jak również osoby prywatne, szkoły czy firmy podejmujące się „adopcji” wybranego zwierzęcia.

2. Niewola
Sytuacja zwierząt w zoo przypomina karę dożywotniego więzienia. Zamknięte w klatkach, ciasnych pomieszczeniach i na niewielkich wybiegach, świat oglądają jedynie spoza krat albo szyby. Na noc i w okresie zimowym zamykane są zazwyczaj w ciemnych betonowych celach. Zwierzęta przyzwyczajone do pokonywania dużych odległości w poszukiwaniu pożywienia, mogą jedynie chodzić dookoła klatki albo znudzone przesypiać całe dnie. Zamiast zielonych liści wokół siebie mają jedynie szare ściany, pod stopami nagi beton, zamiast rzeki niewielką sadzawkę. Zamknięte w wolierze, wpatrujące się apatycznie w niebo ptaki, nigdy nie polecą nad łąkami, a miejsca starcza im jedynie na rozpostarcie wielkich skrzydeł i przeskoczenie z półki na gałąź.

Wbrew naszym pobożnym życzeniom, [zwierzęta] nie są szczęśliwe, nie cieszą się, że opiekuje się nimi lekarz, i nie są wdzięczne za to, że nie muszą się martwić o następny posiłek. Tylko nieliczne chcą się rozmnażać. Niektóre umierają z żalu. Nawet jeśli bezpośrednią przyczyną zgonu jest choroba, to rozwija się ona w wyniku silnego stresu. Są także zgony, które do złudzenia przypominają samobójstwo. Dzikie zwierzęta potrafią się zagłodzić, czyli zabić w jedyny znany sobie sposób.
J. Masson, S. McCarthy „Kiedy słonie płaczą”

3. Przedmiotowe traktowanie
Nie ulega wątpliwości, że zwierzę w zoo traktowane jest jak przedmiot, który na parę minut (bądź tylko kilkadziesiąt sekund) przykuwa uwagę zwiedzających. Pomieszczenia, w których przetrzymuje się zwierzęta, szeregi klatek czy wolier, przywodzą na myśl gabloty na muzealnej wystawie. Zwierzęta pozbawia się podmiotowości. Odmawia się im prawa do intymności, narażając na ciągłe podglądanie przez tłumy ciekawskich, kiedy śpią, pożywiają się, bawią, wypróżniają i kopulują. Zwiedzającym nawet nie przychodzi przez myśl, że chodząc do zoo, zgadzają się na traktowanie zwierząt jako poddane woli człowieka eksponaty.

4. Warunki
W 2011 roku organizacja Born Free Foundation oraz koalicja ENDCAP przedstawiły w Parlamencie Europejskim wyniki raportu opartego na obserwacjach w ośmiu ogrodach zoologicznych w Polsce, z których żaden nie spełnił warunków tzw. Dyrektywy Zoo (obowiązującej w Unii Europejskiej). Według wspomnianego raportu 59% wybiegów i pomieszczeń w ogrodach zoologicznych nie spełnia nawet podstawowych jak na polskie prawo (które jest znacznie mniej restrykcyjne od unijnych przepisów) warunków związanych z dobrostanem zwierząt.

Obserwacje dokonane w ramach kampanii Nie chodzę do zoo w 21 ogrodach zoologicznych potwierdzają, że warunki, w jakich przetrzymywane są zwierzęta, uniemożliwiają im spełnianie podstawowych potrzeb biologicznych, negatywnie wpływają na ich zachowania społeczne i instynkt terytorialny, a w rezultacie prowadzą do występowania chorób spowodowanych stresem i infekcjami oraz zaburzeń psychicznych.

W 2013 i 2014 roku aktywiści działający w ramach kampanii Nie chodzę do zoo odbyli prawie 30 wyjazdów terenowych. Zebrana dokumentacja pozwala stwierdzić, iż do głównych problemów w polskich ogrodach zoologicznych należą­:
– zbyt małe pomieszczenia i wybiegi, nieodpowiednie dla potrzeb zwierząt, uniemożliwiające zapewnienie im odpowiedniej ilości ruchu, co skutkuje stresem, słabą kondycją i problemami zdrowotnymi,
– brudna woda i kontakt pokarmu z odchodami zwierząt,
– zanieczyszczone klatki,
– brak elementów wzbogacających otoczenie,
– zaniedbanie zwierząt (infekcje, rany, uszkodzenia ciała),
– samotność, na którą skazuje się często zwierzęta nawiązujące trwałe relacje społeczne,
– niewłaściwe dla danego gatunku warunki klimatyczne,
– nagminne dokarmianie zwierząt przez turystów przetworzonym, szkodliwym dla ich zdrowia jedzeniem,
– brak kryjówek, w których zwierzęta mogłyby się schować przed ludźmi,
– nieodpowiednie pomieszczenia, w których zamyka się zwierzęta na noc i zimą,
– bliskość dróg (hałas i spaliny),
– pokazy karmienia, wskazujące na stosowanie wobec zwierząt tresury,
– przetrzymywanie blisko siebie zwierząt należących do wrogich w środowisku naturalnym gatunków,
– wymalowane na betonowej ścianie elementy przyrody zastępujące prawdziwą roślinność.

5. Stereotypia
Ze względu na warunki życia w zoo, wiele zwierząt popada w apatię bądź wykazuje oznaki poważnych zaburzeń psychicznych, np. zachowania stereotypowe. Stereotypia charakteryzuje się wykonywaniem przez zwierzęta bezcelowych, powtarzających się, nerwowych ruchów, takich jak kiwanie się, krążenie godzinami wokół klatki tą samą, wydeptaną ścieżką czy nieustanne przestępowanie z nogi na nogę, sprawiające wrażenie tańca. Jest to wyraz cierpienia przebywających w niewoli zwierząt.

6. Edukacja czy rozrywka?
Ogrody zoologiczne powołują się na swoją rolę edukacyjną. Jednakże największą wątpliwość budzi sam fakt, że zwierzęta wychowane w niewoli, spędzające całe swoje życie w sztucznie wytworzonych warunkach, nie są tymi samymi zwierzętami, jakimi byłyby w swoim naturalnym otoczeniu. Nie działają zgodnie z instynktem, nie rozwijają typowych zachowań społecznych, nie uczą się zdobywać pożywienia ani walczyć o przetrwanie. Nie żyją także zgodnie ze swoim rytmem biologicznym. Celem zoo jest dostarczenie dzieciom rozrywki, walory edukacyjne trzymania zwierząt w klatkach są bowiem wątpliwe. Dzieci najwięcej się uczą, kiedy obserwują zwierzęta we właściwym dla nich środowisku.

7. Ochrona gatunków?
Ogrody zoologiczne próbują budować swój „pozytywny” wizerunek, powołując się na swoją rolę w ochronie zagrożonych gatunków zwierząt. Jednakże tylko 14% gatunków przetrzymywanych w polskich zoo jest w jakimś stopniu zagrożonych wyginięciem, a jedynie 3% znajduje się na Polskiej Czerwonej Liście Gatunków Zagrożonych (dane wg raportu z 2011 roku). Udział zoo w reintrodukcji, czyli przywracaniu rodzimych gatunków do ich naturalnego środowiska, jest znikomy. Zwierzę urodzone i przetrzymywane przez większość swojego życia w niewoli, prawdopodobnie nie poradzi sobie na wolności i nie nauczy swojego potomstwa odpowiednich zachowań. W ogrodach zoologicznych często przetrzymuje się również zwierzęta powszechnie występujące w ich naturalnym środowisku, jak dziki, sarny, kuny, lisy i bociany, które bez większego trudu można napotkać w polskich lasach i na łąkach.

8. Alternatywy
Gdyby dzieci rozumiały, czym jest dla zwierząt wegetacja w ogrodach zoologicznych, większość z nich nie chciałaby ich wspierać. Przecież uwielbiają zwierzęta i to tym argumentem zasłaniają się rodzice, którzy chcą pokazać swoim pociechom namiastkę dzikiej przyrody. Jednakże w Polsce i w sąsiednich krajach istnieją schroniska i azyle dla zwierząt, w których można zobaczyć konie, kuce, owce, kozy, niedźwiedzie czy małpy uratowane z cyrków, zoo i prywatnych parków rozrywki, w których uprzednio skazane były na cierpienia. Tutaj nie są narażone na hałas, gdyż miejsca takie nie są nastawione na masową turystykę, lecz realną pomoc zwierzętom. Najlepszym rozwiązaniem dla małych miłośników przyrody są przede wszystkim wycieczki do lasu i parków narodowych, gdzie mogą obcować z naturą. Należy wyjaśniać dzieciom, że dla chęci ujrzenia przez chwilę dzikiego zwierzęcia, nie powinno się akceptować skazywania go na życie w niewoli.

9. Los zwierząt w naszych rękach
Jeżeli leży ci na sercu dobro przetrzymywanych w niewoli zwierząt, już dziś podejmij decyzję: NIE CHODZĘ DO ZOO! Zaprotestuj, jeżeli w szkole organizuje się wycieczki do ogrodów zoologicznych. Ucz dzieci empatii do innych istot i pokazuj, że kontakt ze zwierzętami nie musi się opierać na krzywdzeniu ich. Pomóż nam rozpowszechniać informacje o kampanii, zachęcając znajomych do zapoznania się z opublikowanymi na naszej stronie filmami.